Początek lat 90. w Legii Warszawa to czas sportowej i finansowej zapaści. Wszystko zmienia pojawienie się charyzmatycznego biznesmena Janusza Romanowskiego, który za wszelką cenę chce odzyskać dla klubu tytuł mistrza Polski. Olimpijski duet trenerski Janusz Wójcik i Paweł Janas, utalentowany napastnik Wojciech Kowalczyk oraz bezprecedensowe inwestycje sprawiają, że Legia wraca do gry. W ostatniej kolejce sezonu 1992/93 stajemy się świadkami tytułowej „Niedzieli Cudów” – równolegle mecze Legii z Wisłą Kraków (6:0) i ŁKS Łódź z Olimpią Poznań (7:1) kończą się sensacyjnymi, iście „hokejowymi” wynikami. Legia zdobywa mistrzostwo kraju, lecz radość trwa krótko. W PZPN narastają podejrzenia o ustawienie wyników, a nad klubem znów zbierają się burzowe chmury.
Dzień po „Niedzieli Cudów” Legia staje pod ostrzałem oskarżeń. Pojawiają się zarzuty, że mecz z Wisłą Kraków został ustawiony, a PZPN – wewnętrznie podzielony i targany konfliktami – staje się polem bitwy pomiędzy prezesem Kazimierzem Górskim, trenerem Januszem Wójcikiem, działaczami i przedstawicielami mediów. Wraz z kolejnymi posiedzeniami PZPN nastroje wokół sprawy eskalują. Początkowo mowa jest jedynie o karach finansowych dla klubu, lecz pod naporem mediów pojawiają się nowe wątki – przede wszystkim podejrzenia o doping wśród piłkarzy Legii. Chaos narasta, a wewnętrzne spory w związku przeradzają się w otwartą walkę o władzę. Kulminacją wydarzeń jest nadzwyczajny zjazd delegatów PZPN, podczas którego zapada bezprecedensowy wyrok: anulowanie wyników Legii i ŁKS z ostatniej kolejki oraz zabranie obu klubom punktów za wysokie zwycięstwa. Mistrzostwo Polski zostaje ostatecznie przyznane Lechowi Poznań, a Warszawę ogarnia furia – kibice protestują, a pod siedzibą PZPN wybuchają zamiesz
Legia rozpoczyna kolejny sezon z trzema ujemnymi punktami i bez trenera — Janusz Wójcik opuszcza klub, wyjeżdżając za granicę i pozostawiając drużynę w kryzysie. Zespół przejmuje Paweł Janas, przed którym stoi trudne zadanie odbudowania rozbitej drużyny. Z czasem Legia odzyskuje formę i przed ostatnią kolejką ponownie staje przed szansą na mistrzostwo. W decydującym meczu z Górnikiem Zabrze wszystko rozstrzyga gol Adama Fedoruka, który w końcówce spotkania zapewnia upragniony remis dający tytuł. Kontrowersyjne decyzje sędziego Sławomira Redzińskiego wywołują jednak lawinę pytań i podejrzeń. Mimo triumfu po 24 latach nad zwycięstwem Legii unosi się cień wątpliwości – czy odzyskano to, co rok wcześniej niesłusznie odebrano?